... bedziemy robic to co inne małzenstwa - usmiechac sie i udawac ze jest dobrze....
skomentuj (0)
myśli egzystencjalnych brak....
genialnych i błyskotliwych morałów, cystatów brak...
pomysłów na nową ja brak...
sił by wrócić do starej ja brak...
trup trup truposzczak
bardzo pbrzydki zapach - żeby nie powiedziec smród, włosiary wszedzie choc mina dopiero jeden dzien i to niecały, stukot paznokci, mlaskanie, skamlanie i bóg wiec co jeszcze mnie spotka
błagam tesknie za wolnoscia za zyciem.. kurewskim, pustym mało ambitnym
za pieniedzmi tesknie za podrózami za alkoholem i za mezczyznami
lrozdwojenie jażni, dysonans poznawczy? dlaczego gdy wydaje mi sie ze chce tego ze to mam to nagle okazuje sie że w gratise jest coś jeszcze
wicie te drobnym maczkiem przypisy do umowy
jasna cholera no
lubiłam swoje mieszkanie
jego sterylność
i wiecie co
wole steryzlnośc niż taka psia przytulnosc
jestem zla kobieta
osamotniona niezrozumiała i bezrobotna złoą kobieta,,, pech
gdzie?
napewno nie w telefonie z pracy 4,5, 10tym w dniu wolnym... i moje ulubione pytanie "będzie Pani dzisiaj w pracy?"
napewno nie w grze komputerowej .. nie-e
napewno nie w teściowej i szwagierce wiecznie niepocieszonej z jakości własnej egzystencji...
nie w marudzacej sąsiadce, nie wezwaniu do zapłaty od kruka... i już napewno nie w lakierze do paznokci i wyrywaniu brwi...
życie jest tam... w oddechu po seksie, w dłoni zaciśnietej na udzie gdy wybijaja kolejnych amerykańców... życie toczy sie naprogu do salonu gdy trzymam w reku kubek z kakaem i parze na światełka choinki,
życie toczy się gdy rozmawiam z "ufem - juniorem" choć ma dopiero 10cm..
życie toczy się gdy czuje zapach kawy o poranku choć jego juz nie ma..
życie toczy się gdy czuje usta mamy na policzku...
życie toczy sie gdy sprzedaję kolejny z brylantem.. oni zawsze wracają.. uśmiech wdzięczności... wartości..
życie toczy sie czasem... czasem życie jest blisko... czasem czujesz... że zyjesz i kurewnie cie ta radośc zycia rajcuje..
życie toczy się czasem stale przerywane wątpliwościami, nerwami - furią i słabością dołkiem i zmeczeniem..
życie jest gdzieś tam i czasem tylko przechodzi obok...
wkurza mnie wiec jedno że tak bardzo daje sie pochłonąć nerwom i moim małym wielkim furiom że raz na jakiś czasem przegapiam moment gdy właśnie toczyło się życie
wiem że zycie toczy się gdzieś tam... nie wiem jednak czemu nadal walcze z tymi paznokciami, brwiami, teściowymi, telefonami... skoro to nie w nich toczy sie zycie...
i tak siedze i myśle hie hie hie żę życie zawsze sie toczy gdzieć tam i nigdy nie bedzie toczyło sie wciąż tu... bo zycie sie toczy, kula nie stoi w miejscu a paznokcie praca i teściowe są zawsze i stałe... i tylko czasem dają sie temu zyciu przysłonić gdy akurat nad nimi sie przekula..
za mało wypiłam za mało
ide wiec spac
branoc
od 2 tygodni zero rozmowy
;(
od dwóch tygodni jedna normalna noc
od dwóch tygodni
jest jak dotąd
od 2 tygodni związek mi ciąży
ciąży mi świadomośc jego istnienia i odczuwanie braku jego isnienia
wiecie o czym mowie? to takie zło co atakuje z 4 stron... zabiera wszystko to co masz ... nie daje szans...............
nie możesz odejśc z pracy
my cie wyrzucamy!
a co! najlepiej dyscyplinatnie!
wyskok ze skoku zobaczymy czy skonczy sie upadkiem :PP
P.S. spic sie czy nie spić...oto jest pytanie